Gdy Giancarlo Fisichella wdarł się do Formuły 1 w 1996 roku, wielu obserwatorów widziało w nim przyszłego
mistrza świata. Choć wielokrotnie w przeszłości pokazywał się z dobrej strony, nigdy nie udało mu się odnieść prawdziwego
sukcesu.
Przygodę z wyścigami zaczął jako ośmiolatek, gdy przekonał ojca, by ten kupił mu karta po wypadzie na tor
wyścigowy w okolicach Rzymu. W wieku 11 lat wygrał mistrzostwa włoch w swojej kategorii wiekowej. Po kilku latach spędzonych
w kartingu, przyszedł czas na wyścigi samochodowe. Pierwsze starty zaliczył we włoskiej Formule Alfa Boxer w 1991 roku, by
rok później trafić do włoskiej F3. W ciągu sezonów lat zdobył wicemistrzostwo (1993) i mistrzostwo serii (1994), wygrał także
prestiżowy wyścig F3 w Monaco. Dobre wyniki w Formule 3 dały mu kontrakt testera w Minardi oraz możliwość startów w DTM i ITC
za kierownicą Alfy Romeo.
W Formule 1 zadebiutował w 1996 roku, gdzie zaliczył połowę sezonu, dzieląc kokpit z Lavaggim i Marquesem.
Został dostrzeżony przez Eddiego Jordana i w 1997 roku zaliczył swój pierwszy pełny sezon w F1 u boku debiutującego Ralfa
Schumachera. Meldował się na podium dwukrotnie - w Kanadzie i Belgii, wywalczył także swoje pierwsze pole position i
zdecydowanie pokonał partnera z zespołu. To wystarczyło, by przekonać Flavio Briatore, który osobiście zajął się ściągnięciem
Fisico do swojego zespołu. Niestety Benetton, którego barwy reprezentował przez kolejne cztery sezony, bez silników Renault
radził sobie co najwyżej średnio. W tym czasie siedmiokrotnie meldował się na podium, w 2000 roku zaliczył swój najlepszy
sezon wspinając się na szóste miejsce w klasyfikacji kierowców.
W 2002 roku ścigał się ponownie w zespole Eddiego Jordana. Niestety, ku rozczarowaniu Włocha, po
największych sukcesach ekipy pozostało tylko wspomnienie. Zaledwie siedem zdobytych punktów w pierwszym sezonie dla ekipy i
strata fabrycznych silników Hondy oznaczała, że kolejny rok trzeba spisać na straty. Nieoczekiwanie los uśmiechnął się do
Włocha i w deszczowym Grand Prix Brazylii 2003 dzięki szczęśliwego zbiegu wydarzeń, Giancarlo wyszedł na prowadzenie chwilę
przed przerwaniem wyścigu i zdobył swoje pierwsze zwycięstwo. Słabym samochodem nie mógł osiągnąć jednak nic więcej, w ciągu
roku dopisał do swojego dorobku zaledwie dwa punkty.
Po zdecydowanie najgorszym sezonie w historii jego startów wydawało się, że będzie musiał pożegnać się z
Formułą 1. Włoch wystartował nawet w jednym wyścigu w mistrzostwach europy samochodów turystycznych, jednak pomocną dłoń
wyciągnął Peter Sauber. Fisico zaliczył jednak dobry i równy sezon w szwajcarskim zespole, co pozwoliło mu ponownie
zainteresować swoją osobą Flavio Briatore.
W 2005 roku przeszedł do Renault (powstałego na bazie dawnego Benettona). Zdobył swoją drugą wygraną i
kilka miejsc na podium, jednak został zmiażdżony przez swojego kolegę z zespołu - Fernando Alonso. W kolejnym sezonie
sytuacja się powtórzyła - Włoch dopisał do listy kolejne zwycięstwo, a Hiszpan - kolejny tytuł mistrza świata. Dwukrotnie
dysponował mistrzowskim samochodem, jednak nie był w stanie walczyć o tytuł.
Sezon 2007 rozpoczyna z czystą kartą, Alonso odszedł do McLarena, a jego miejsce zajął debiutujący
Kovalainen. Fisichella musi teraz wyraźnie pokonać partnera z zespołu i udowodnić, że ciągle ma benzynę we krwi. Skrót kariery
2006: Renault, 4 pozycja, 1 wygrana, 1 pierwsze pole startowe
2005: Reanult, 5 pozycja, 1 wygrana, 1 pierwsze pole startowe
2004: Sauber, 11 pozycja
2003: Jordan, 12 pozycja, 1 wygrana
2002: Jordan, 11 pozycja
2001: Benetton, 11 pozycja
2000: Benetton, 6 pozycja
1999: Benetton, 9 pozycja
1998: Benetton, 9 pozycja, 1 pierwsze pole startowe
1997: Jordan, 8 pozycja
1996: Minardi (6 wyścigów) ITC (Alfa Romeo)
1995: Kierowca testowy Minardi, DTM/ITC (Alfa Romeo)
1994: Francuska F3, mistrz
1993: Włoska F3, wicemistrz
1992: Włoska F3, ósma pozycja
1991: Karting, wicemistrz Europy
1990: Karting, wicemistrz Świata
1989: Karting, wicemistrz Europy
1988: Kartng, ICA 100
1985-87 Karting, mistrzostwa Włoch, klasa Kadet
1984: Karting, klasa Minikart
Opracowanie: Maciej Czapiński, marzec 2007
Foto: Renault |